Idziesz w stronę drzwi. W ręku klucze, w głowie milion spraw: problemy w pracy, niewysłane maile, korek na mieście. Twoje ciało jest spięte jak stalowy drut. W tym samym momencie Twój pies… już wie. Zanim jeszcze cokolwiek powiesz, zanim podniesiesz głos, zanim westchniesz – on podnosi głowę, napina uszy, czasem zaczyna chodzić za Tobą krok w krok.























